Moja historia
(jednolita opowieść)
Moja droga życiowa zawsze prowadziła przez góry, śnieg i przestrzenie, w których człowiek czuje się naprawdę wolny. Przez kilkadziesiąt lat żyłem rytmem nart, kursów, egzaminów i treningów. Byłem Instruktorem Wykładowcą PZN, Egzaminatorem SITN, trenerem i wychowawcą. Każdy sezon zaczynał się dużo wcześniej niż spadał pierwszy śnieg – latem budowałem kondycję, pedałując przez Sudety, a jesienią doskonaliłem slalom. Wszystko po to, by w zimie stanąć przed kursantami z pewnością, że sprostam oczekiwaniom.
Kiedyś to był cały mój świat: ośrodek na Łysej Górze, kursokonferencje, zawody na współczynniki, zajęcia z młodymi instruktorami, zdjęcia i filmy dokumentujące każdy etap. Z biegiem lat gromadziłem coraz więcej materiałów, bo fotografia stała się moją drugą naturą. Autofilmowanie, które kiedyś było ciekawostką, stało się codziennym narzędziem pracy.
Równolegle odkryłem świat internetu. W 2000 roku powstały moje pierwsze strony – „Wędrówki z aparatem w plecaku” oraz „Aesculap i Łysa Góra”. Uczyłem się wszystkiego sam, od składni HTML po zasady projektowania. Przez lata prowadziłem oficjalny serwis Aesculapa, a potem także bloga i strony na WordPressie. Internet stał się przestrzenią, w której mogłem ocalać kawałki historii i dzielić się pasją fotograficzną.
W 2014 roku zamknął się pewien rozdział – straciłem pracę etatową w „mojej” szkole, która przez dekady była drugim domem. Rok później otrzymałem świadczenie przedemerytalne, a od 2015 do 2018 pracowałem jeszcze jako instruktor, choć już bez funkcji kierowniczych. W końcu nadszedł rok 2018 – czas, w którym musiałem pogodzić się z faktem, że zdrowie nie pozwala mi dalej prowadzić życia narciarskiego tak jak dawniej. Wieńcówka przecięła dotychczasowy rytm, a lekarze wyraźnie zalecili umiar.
Zrezygnowałem z intensywnych treningów, a rowerowe wyprawy z sakwami, którymi przemierzałem pół Polski, musiały odejść w przeszłość. Zacząłem układać swoje życie na nowo – tym razem z fotografią na pierwszym planie. I choć w tym samym roku fanpage osiągał coraz większą popularność, ja sam mierzyłem się z perspektywą emerytury i rezygnacji z dawnego tempa.
Nie były to jednak tylko rozstania. Były też powroty do przeszłości. Zmodernizowałem swoje fotoblogi, uporządkowałem archiwa, odświeżyłem strony, choć wiedziałem, że część z nich stała się już dokumentem minionych czasów.
W 2022 roku życie wystawiło mnie na kolejną próbę. Wypadek rowerowy skończył się skomplikowanym złamaniem ręki. Szpitalne łóżko, tablet na kolanach i wspomnienia, które wracały jak dobrze znane melodie. Rehabilitacja trwała długo, a sprawność nie wróciła w pełni, ale przyniosła mi jedną ważną lekcję: nawet z ograniczeniami można żyć aktywnie i z radością.
Dziś znów jeżdżę przez lasy, pod górę i po wertepach. Nie tak szybko jak kiedyś, nie tak pewnie, ale z tą samą dziecięcą frajdą. Mając 72 lata, próbuję cieszyć się każdym kilometrem, bo ostatecznie najważniejsze jest to, że wciąż mogę ruszać przed siebie. Ręka „wzmocniona” śrubkami działa wystarczająco dobrze, by kierownica pewnie spoczywała w dłoni.
Narciarstwo, Aesculap, Łysa Góra, setki kursów, tysiące zdjęć, rowerowe szlaki Sudetów – wszystko to splata się w jedną historię. Historię drogi, którą nadal idę, choć zmienił się jej rytm. Teraz prowadzi mnie fotografia, pamięć o dawnych miejscach i ta prosta, trwała radość z ruchu.
To fragment mojego życia – zapisany w kadrach, w internecie i w pamięci. I wciąż dopisywane są do niego nowe rozdziały.
Od narciarstwa do fotografii
Byłem aktywnym Instruktorem Wykładowcą PZN i Egzaminatorem SITN. Dziś jestem na emeryturze i nie prowadzę już kursów kadrowych SITN. Moja długa kariera instruktorska zakończyła się w 2018 roku – ze względu na problemy kardiologiczne musiałem zrezygnować z jazdy na nartach.
Pozostały jednak wspomnienia oraz bogaty materiał fotograficzny i filmowy, utrwalający kursokonferencje, egzaminy, zajęcia narciarskie Aesculapa na Łysej Górze i wiele innych wydarzeń. Rejestrowałem również własne przejazdy slalomowe – opanowałem technikę autofilmowania, aby analizować styl jazdy i doskonalić ewolucje z PN.
By utrzymywać wysoki poziom i co roku zaliczać sprawdziany jazdy na czas, pracowałem systematycznie przez cały rok: trenowałem slalom, doskonaliłem jazdę stylową, a latem budowałem kondycję. Rower traktowałem jako ważny element treningu uzupełniającego, a od maja do października niemal nie schodziłem z trasy. Podróżowałem po Polsce i Europie, odbywałem liczne wycieczki piesze i rowerowe – po Jeleniej Górze, Kotlinie Jeleniogórskiej i Sudetach Zachodnich.
Webmaster
Moja przygoda z tworzeniem i prowadzeniem stron internetowych rozpoczęła się w 2000 roku. Wówczas powstała galeria „Wędrówki z aparatem w plecaku”. Niedługo później stworzyłem serwis „Aesculap i Łysa Góra”. Samodzielnie nauczyłem się HTML-a i do 2015 roku korzystałem głównie z edytorów Zajączek i Pajączek.
Równolegle prowadziłem bloga na Bloggerze – w formie klasycznego blogowania publikowałem tam aktualności „Co słychać w Aesculapie”. Później opanowałem WordPressa i do dziś używam go do tworzenia własnych stron autorskich. Od 2012 roku prowadzę też na Facebooku fanpage „Zdjęcia Jeleniej Góry i okolic” (wcześniej: Eskulap.Name).
Praca
Ze Szkołą Narciarską i SKS Aesculap byłem związany od 1975 roku – najpierw jako Pomocnik Instruktora PZN, w 1979 roku jako instruktor, od 1985 jako trener (Instruktor Sportu I Klasy), a od 1995 roku jako Instruktor Wykładowca PZN i Kierownik Wyszkolenia. W latach 2000–2014 prowadziłem oficjalny serwis internetowy Aesculapa, a równolegle tworzyłem galerię zdjęć i filmów o Jeleniej Górze i okolicach.
31 maja 2014 roku straciłem pracę etatową w „mojej” szkole i przez pewien czas byłem bezrobotny. 23 lutego 2015 roku przyznano mi świadczenie przedemerytalne. Od 30 maja 2015 do 22 marca 2018 pracowałem na umowie zlecenie jako instruktor, nie pełniąc już funkcji w zarządzie.
Zmiana priorytetów
Rok 2018 przyniósł dwie wiadomości. Dobrą – rosnącą popularność mojego fanpage’a Michał Rażniewski Photography, który w lipcu przekroczył 1800 polubień. Oraz złą – ukończyłem 65 lat i przeszedłem na emeryturę 😉
Zrezygnowałem definitywnie z uprawiania narciarstwa. Pocieszałem się jednak myślą, że fotograf – jak dobre wino – z wiekiem tylko dojrzewa.
Koniec narciarstwa
Ze względu na leczenie kardiologiczne zalecono mi umiarkowaną aktywność. Odszedłem więc od intensywnych treningów slalomowych i letnich wypraw rowerowych, które wcześniej przygotowywały mnie do zawodów SITN oraz prowadzenia kursów kadrowych.
Musiałem zrezygnować także z dalekich wypraw rowerowych z sakwami i ambitnych górskich eskapad – dziś na stromych podjazdach prowadzę rower. Rok 2018 stał się początkiem nowego etapu: nie uczę już jazdy na nartach, a priorytetem stała się fotografia i działalność internetowa.
5 czerwca 2022 roku miałem poważny wypadek podczas spaceru rowerowego – skomplikowane złamanie kości ramiennej i stawu łokciowego. Ręka, mimo leczenia, nigdy nie wróci już do dawnej sprawności. Na szpitalnym łóżku, z tabletem na kolanach, pozostały wspomnienia rowerowo-narciarskie i długa rehabilitacja, a codziennością stały się spacery z psem i aparatem.
Modernizacja fotoblogów
20 grudnia 2018 roku zmodernizowałem układ graficzny i treści mojego fotobloga poświęconego Jeleniej Górze i podróżom rowerowym. Odświeżyłem również prywatną stronę o Szkole Narciarskiej i SKS Aesculap, choć jej oglądalność stopniowo malała. Prowadziłem ją jednak z sentymentu – była świadectwem świetnej historii Aesculapa i Łysej Góry. Strona nabrała już wtedy charakteru archiwalnego.
Ostatni news
15 grudnia 2018 roku ukazała się informacja dotycząca zamknięcia ośrodka Łysa Góra oraz ograniczenia działalności Szkoły Narciarskiej Aesculap. Źródłem była oficjalna strona Aesculapa (domena, którą później przejąłem).
Oto jej pełna treść: „Ośrodek Łysa Góra w
Dziwiszowie jest aktualnie nieczynny. Biuro szkoły narciarskiej AESCULAP
nie udziela informacji na temat warunków atmosferycznych i terminu
uruchomienia stacji. Nie prowadzimy także zapisów na lekcje indywidualne
z instruktorem (do odwołania). Szkoła prowadzi natomiast zajęcia dla
uczestników, w ramach całosezonowego szkolenia (X. 2018 – III. 2019) –
grupowe zajęcia nauki jazdy na nartach odbywają się w Czarnowie. Za
utrudnienia przepraszamy” (koniec cytatu).
Źródło: aesculap.com.pl – oficjalna strona Aesculapa do roku 2019
Domena Aesculapa
Po sezonie 2018/2019 oficjalna witryna Aesculapa zniknęła z sieci, a domena wygasała. Ponieważ to ja ją tworzyłem i prowadziłem w latach 2000–2014, zdecydowałem się ją przejąć. Od 27 sierpnia 2019 roku stałem się jej właścicielem i stworzyłem nową stronę z galerią zdjęć i filmów poświęconych historii Aesculapa. Domena działała do 2025 roku, po czym przeniosłem całość na platformę Bloggera pod tytułem „Piękna Łysa Góra”. Wybrane materiały publikuję też na stronie autorskiej.
Powrót na rower
Z czasem pojawiło się nowe ożywienie. Wróciłem do jazdy terenowej – z radością, może nieco zbyt odważnie jak na mój stan zdrowia. Ale satysfakcja była ogromna. Pod wpływem chwili tak pisałem w mediach społecznościowych:
„Coś drgnęło, coś we mnie odżyło. Znowu jeżdżę przez las i pod górkę po wertepach. Co za radość. Znowu na fullu w terenie. Trochę może za odważnie i na przekór zaprzyjaźnionym chorobom i kontuzjom. Ale frajda niesamowita. Skończone 72 lata, skończony lekkoduch cieszy się „treningiem” jak dziecko. A jak się okazało ręka „wzmocniona” śrubkami i drucikami działa prawie jak należy…„
Narciarska przygoda | Koniec narciarstwa | Zmiany w życiu



